Kara śmierci – refleksja etyczno-teologiczna – ks. prof. M. Uglorz

Nie istnieje społeczeństwo, w którym nie zdarzają się przestępstwa i dlatego nie zachodzi w nim potrzeba karania kogokolwiek. Badania wykazują, że nawet w najbardziej pierwotnych społeczeństwach istniała już świadomość zależności między winą a karą. Wraz z rozwojem społecznym świadomość, ta umacniała się i pogłębiała, dlatego nieustannie podnoszony jest problem winy i kary.

Prawo karne zakazuje niektórych czynów, jak: kradzieży, gwałtów i zabójstw. W zorganizowanym społeczeństwie w kodeksie karnym są przewidziane odpowiednie kary za popełnione niegodziwe czyny. Prawodawca zakłada więc związek między czynem a karą. Założenie to ma związek z przyjętą i ogólnie zaakceptowaną teorią wartości. Każde ludzkie działanie podlega etycznej ocenie, niezależnie od tego jaką przyjmuje się skalę moralnego wartościowania.

Nawoływanie do przywrócenia kary śmierci za najbardziej okrutne zbrodnie, jest nie tylko problemem prawnym, ale przede wszystkim etycznym. Gdyby to był jedynie problem prawny, wówczas można by było go rozstrzygnąć np. przez zarządzenie przeprowadzenia odpowiedniego plebiscytu. Jeśli mamy do czynienia z dylematem natury etycznej, wówczas ta droga nie jest odpowiednia i nie jest wskazana. Kwestie dotyczące ludzkiego sumienia nie można rozwiązywać przez rozporządzenia i głosowanie. Zanim dojdzie do zainicjowania jakiejkolwiek ścieżki legislacyjnej, prawnego usankcjonowania kary śmierci, w nowoczesnym, współczesnym społeczeństwie powinno się rozważyć wszystkie aspekty stosowania kary śmierci, jej konsekwencje, przede wszystkim jej uprawnienie i zasadność, w tym także w aspekcie teologicznym, etycznym, duszpasterskim i wychowawczym. W europejskiej myśli filozoficznej z biegiem czasu dostrzec można coraz ostrzejsze rozróżnienie między sprawiedliwością w sensie prawnym a etyką. Sprawiedliwość stawała się w niej coraz bardziej autonomiczna, co nie oznacza, że pytania etyczne nie muszą być wzięte pod uwagę.

1. Za głosem domagającym się przywrócenia kary śmierci, zdaje się znajdować retrybutywny aspekt sprawiedliwości (sprawiedliwość wyrównująca). Jeśli jednak kryje się za nim osiągnięcie jakiegoś doraźnego, politycznego celu, wówczas sam fakt podniesienia kwestii kary śmierci za zbrodnie jest niemoralny.

Retrybucja w teorii sprawiedliwości oznacza, że powinna być stosowana odpłata – zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym – proporcjonalna, co nie oznacza, że w wypadku konieczności zastosowania kary, musi ona być w pełni brana pod uwagę. Stare prawo odwetu (ius talionis) z powodów teologicznych nie obowiązuje, a etycznych jest wysoce kontrowersyjne. W teorii sprawiedliwości retrybutywnej (wyrównującej), w sensie negatywnym nie bierze się pod uwagę, czy np. człowiek zły pozbawił mienia człowieka dobrego, czy też dobry złego. Retrybutywna sprawiedliwość nie bierze pod uwagę nierówności osób, lecz wielkość poniesionych strat. Wszystkie osoby traktuje się jako równe i wymierza się sprawiedliwość nie patrząc na osoby, lecz na popełniony czyn i doznane krzywdy lub szkody. Oznacza to, że zapłatą za zbrodnię powinna być kara śmierci, ale nie musi, może nią być np. kara dożywotniego więzienia.

2. Dla ewangelickiej etyki teologicznej problem kary, a więc odpłaty za popełniony czyn, jest zagadnieniem z zakresu etyki i wiary, prawa i ewangelii.

Jeśli Bóg w Jezusie Chrystusie przebaczył nam wszystkie winy, a więc – mówiąc słowami Autora Listu do Kolosan – do krzyża został przybity obciążający nas „list dłużny” (Kol 2, 14 ), to zasadne jest pytanie: Czy pomiędzy poszkodowanym, czy też poszkodowanymi nie powinno dojść do aktu pojednania? Tak powinno być w społeczeństwie, w którym wszyscy są przejęci ideą Królestwa Bożego. Ale chociaż przyjście Chrystusa było inauguracją Królestwa Bożego między ludźmi, to jednak nie jest ono jeszcze w pełni obecne. Jego eschatologiczne dopełnienie jest przed nami. Zresztą w społeczności, w której wszyscy są głęboko przejęci ideami Królestwa Bożego, nie może dojść do świadomego zabójstwa. Problem winy i kary ciągle jest aktualny.

Ewangelicka etyka zdecydowanie odrzuca stosowanie klasycznego prawa odwetu, jednakże postuluje konieczność ochrony społeczeństwa przed złem, groźnymi przestępcami, chociaż wiemy, że kara nie zawsze odstrasza przestępcę.

3. Kara śmierci – to kara pozbawienia życia winowajcy. W rozumieniu teologiczno-etycznym, a także biologicznym, życie jest najwyższą wartością, która jest dana tylko raz. Nigdy też nie wiemy, jaką wartość dla konkretnej osoby ma jego życie.

Największym więc skarbem jaki posiada człowiek jest jego życie. „Wszystko, co posiada człowiek, odda za swoje życie” (Hi 2,4). Dla człowieka wartość posiada nie tylko życie biologiczne. Człowiek to więcej niż ciało, czyli mieszanina związków chemicznych. O godności i wartości ludzkiego życia decyduje jego stworzoność i jego sytuacja przed Bogiem po przyjściu Chrystusa. Bóg stworzył człowieka na swój wzór i podobieństwo. Człowiek jest obrazem Boga. W Chrystusie, w Jego śmierci, Bóg okazał człowiekowi swoją miłość. Życie człowieka jest w oczach Bożych nieograniczenie więcej warte aniżeli życie jakiejkolwiek istoty pozaludzkiej (por. Mt 10,29-31). Osoba zaś jest istotą pod względem duchowym i cielesnym (genetycznym) niepowtarzalną.

Jeśli człowiekowi odbiera się życie na mocy wyroku sądowego, chociaż ten człowiek skazany na śmierć odebrał życie innemu człowiekowi, to odbiera się mu to, co ma największą wartość. Jeśli zabójstwo jest kategorycznie zakazane, to zakaz ten obowiązuje również prawodawcę. Ponadto odbiera się mu prawo do skruchy, przynajmniej częściowej naprawy krzywdy, przede wszystkim możliwości poprawy swojego życia.

Ewangelicka etyka teologiczna mówi wyraźnie: karze śmierci „Nie”. Według niej nie może być stosowana kara śmierci pod żadnym pozorem i w żadnym wypadku.

Ks. prof. dr hab. Manfred Uglorz