VI Kongres Penitencjarny

Ponad 40 wystąpień, kilkadziesiąt godzin obrad i dyskusji, a wszystko to o polskim systemie penitencjarnym w stulecie niepodległości państwa – VI Kongres Penitencjarny zakończył się w Popowie w dniu setnej rocznicy podpisania przez Naczelnika Państwa przepisów regulujących działanie więziennictwa w Rzeczypospolitej Polskiej. Udział w kongresie wziął naczelny kapelan ewangelickiego duszpasterstwa więziennego ksiądz Piotr Janik.

Otwierając obrady Dyrektor Generalny Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński przypomniał, jaką drogę formacja przeszła od pierwszego kongresu w 1996 roku. Zwrócił też uwagę na rozwój, który więziennictwo zawdzięcza pierwszej w historii ustawie modernizacyjnej.

„Polski system penitencjarny w stulecie niepodległości państwa” – to hasło VI kongresu. Tematyka wystąpień: od historii formacji, poprzez specyfikę i uwarunkowania zawodu więziennika, odbiór społeczny tego, co za murem, po warunki odbywania kary pozbawienia wolności oraz wpływ nauki na więziennictwo. W czterech panelach zaprezentowano wiele perspektyw patrzenia na ludzi: tych odbywających karę i tych, którzy ją egzekwują.

Prof. nadzw. WSPiA dr hab. Czesław Kłak przedstawił założenia reformy prawa karnego wykonawczego, wypracowane w Ministerstwie Sprawiedliwości.

W więziennictwie

Podczas kongresu zaprezentowano szereg interesujących badań, wśród nich te przeprowadzone przez więzienników. Płk dr Krzysztof Czekaj przedstawił wyniki badań nad uwarunkowaniami narkomanii wśród skazanych, a mjr dr Sebastian Pich – nad rolą przełożonego w zaangażowaniu organizacyjnym Służby Więziennej. St. kpr. Mateusz Lewandowski z Zakładu Karnego w Płocku, doktorant Akademii Sztuki Wojennej, zaprezentował raport z własnych, zupełnie świeżych badań nad nacjonalizmem w świadomości osób pozbawionych wolności. W kontekście tego, że w polskich jednostkach penitencjarnych przybywa obcokrajowców, może to być wiedza bardzo przydatna w praktyce.

– W więzieniu się nie siedzi, w więzieniu powinno się biegać z zajęć na zajęcia – mówił dr Józef Rejman z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Prof. Stanisława Tarnowskiego w Tarnobrzegu. – Żeby pracować nad przestępcami, trzeba mieć czas, nie tylko kwalifikacje – podkreślał, postulując uwolnienie funkcjonariuszy z pierwszej linii od szeregu czasochłonnych czynności, które mogliby wykonywać np. asystenci.

Wokół więziennictwa

Dr Teodor Bulenda z Uniwersytetu Warszawskiego zwracał uwagę na paradoksy penitencjarne, m.in. na stosowaną terminologię. – Dlaczego mówimy „osadzony” zamiast „więzień”? – pytał, dodając krytycznie, że te słowa co innego mogą znaczyć i nie współgrają z obcymi językami, w których więzień to więzień. Inny paradoks to, wg dra Bulendy, mówienie, że o tym, że Służba Więzienna przygotowuje skazanego do tego, by wrócił do społeczeństwa. – A ja pytam: gdzie ten człowiek wcześniej był? – dziwił się. – Na świecie piszą, że po wyjściu z więzienia wraca się do ludzi wolnych. Jest różnica? Jest.

– W Służbie Więziennej trzeba być wojownikiem – zakończył swoje wystąpienie prof. Uniwersytetu Wrocławskiego dr hab. Jan Maciejewski, który dowodził, że funkcjonariusze tej formacji stanowią elitę w systemie bezpieczeństwa państwa.

Na zakończenie kongresu moderatorzy poszczególnych paneli podkreślali różnorodność tematyczną wystąpień. Uznali, że ponad siedem lat, które upłynęło między V a VI kongresem, to zbyt długi czas i postulowali, by praktyka z nauką spotykały się częściej – raz na trzy, cztery lata. Rekomendacje zostaną opracowane w terminie późniejszym, ale już dziś wiadomo, że będą wśród nich: dalsze doskonalenie więziennictwa z uwzględnieniem dorobku naukowego, a także zmiana opinii społecznej na temat warunków wykonywania kary pozbawienia wolności.

Życzenia

VI Kongres Penitencjarny uroczyście zamknęła prezes Polskiego Towarzystwa Penitencjarnego, prof. nadzw. Uniwersytetu Łódzkiego dr hab. Aldona Nawój-Śleszyński. Zacytowała słowa pierwszego szefa polskiego więziennictwa, Jana Zakrzewskiego, który w 1923 roku mówił: „Mam przekonanie, że więziennictwo polskie kroczy drogą cywilizacji zachodu, drogą poważnej dyscypliny, bezwzględnej sprawiedliwości przy równoczesnym stosowaniu najdalej idących zasad humanitarnych”. Wyraziła nadzieję, że współczesne polskie więziennictwo nadal będzie kroczyło tą drogą.

– W imieniu wszystkich tu obecnych nie będących funkcjonariuszami Służby Więziennej złożyć najlepsze życzenia wszystkim tu funkcjonariuszom Służby Więziennej i jej pracownikom, aby ta zaszczytna misja, którą Wam powierzyło państwo polskie przynosiła jak najwięcej osobistej satysfakcji, a równocześnie przynosiła jak najwięcej pożytku dla społeczeństwa – zakończyła prof. Aldona Nawój-Śleszyński.

BDG SW, zdjęcie:
Piotr Kochański

źródło: www.sw.gov.pl